MOJE ŻYCIE SIĘ SKOŃCZYŁO

Odwracam się, żeby ukryć uśmiech. Mimo że jestem miliarderem, Gina wcale mi nie kadzi ani nie próbuje się podlizać. I to mi się podoba.

Zabieram ją do mojej głównej sypialni. Jej oczy robią się wielkie, kiedy zamykam za nami drzwi.

– Co... mamy dzielić jeden pokój?

– Tak? – unoszę jedną brew, ści...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie