Żartujesz, prawda?

Gina

Minęły dwa tygodnie, odkąd David napisał do mnie SMS-a o tym, że zabiera mnie na „biwak”. Tylko że chyba mamy kompletnie inne wyobrażenie, co to słowo w ogóle znaczy.

Siedzę teraz w prywatnym odrzutowcu, a David ma miejsce dokładnie naprzeciwko. Spóźniłam się na lotnisko i jedyne, co zdąż...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie