Jestem twardy jak skała

— Powiedziałeś, że nie bawisz się w związki — mówię, odgryzając mu się jak wyzwaniem rzuconym prosto w twarz. Unoszę brwi. — To jeśli to prawda, mogę patrzeć sobie na kogo, do cholery, chcę. Czemu nie zacząć od twojego kuzyna Damiena?

David wydaje z gardła niski dźwięk. Nie do końca warknięcie, ale...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie