To się nigdy nie wydarzy.

Anna

Nie mogę oderwać wzroku od twarzy Robina, kiedy otwiera drzwi samochodu i pomaga mi wysiąść. Nawet po tylu latach jego uśmiech wciąż odpala we mnie całe tornado motyli. Dziś wieczorem mam wrażenie, jakby całe ciało mi bzyczało, jak po trzeciej kawie na czczo.

Jestem podekscytowana.

Zapar...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie