Moja twarz płonie...

Mój przyjaciel z dzieciństwa zmienił się w pieprzoną górę mięśni.

Serio, czym oni go karmią? Dzikimi zwierzętami? Ma na sobie szorty, a jego ciało to jedna wielka płyta mięśni i czystej masy.

— Isaac… — mówię i wiem, że mam wielkie oczy.

Isaac tylko się uśmiecha. Jakby już zapomniał o mojej drama...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie