Bądź dobrą dziewczyną i zostań spokojny, póki cię ucztuję.

Arabella

– Co? – słowo wyszło ze mnie urwane, a oczy rozszerzyły mi się, kiedy wpatrywałam się w niego, jakby kompletnie postradał zmysły.

Szczęka Haidena drgnęła, a coś w sposobie, w jaki na mnie patrzył, sprawiło, że gorąco zwinęło mi się nisko w podbrzuszu i rozlało w dół, aż ledwo mogłam oddyc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie