Rozdział 102

Nagle się wyprostowałam—

—Bęc!

Głową z całej siły uderzyłam w dach samochodu, a przed oczami eksplodowały mi gwiazdy. Złapałam się za głowę i z powrotem przykucnęłam, sycząc z bólu.

Śmiech Celine wybuchnął głośno i ostro, jak petardy odpalane jedna po drugiej.

Mia i Lucy poderwały się ze snu na ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie