Rozdział 98

Zdusiłam narastającą falę emocji, a mój głos stał się lodowaty. – Ethan i ja powstrzymamy roboty. Celine, ty zabierz jego tablet.

Miażdżąc przy tym robota obok siebie, mówiłam dalej.

– Spokojnie. Daniel jest beznadziejny w walce – dodałam, gdy Celine znieruchomiała, próbując ją uspokoić.

– Proszę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie