Rozdział 96 Pieprzony

Perspektywa Emmy

— Dylan, mogę to wyjaśnić…

Mój głos wypada zbyt szybko, pełen paniki.

Dylan wciąż siedzi na skraju mojego łóżka, laptop nadal leży obok niego, palce ma luźno splecione, a wzrok wbity gdzieś w podłogę zamiast we mnie.

I jakoś to jest gorsze, bo Dylan jest ekspresyjny. Nawet kiedy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie