12

– Ali? – odezwała się królowa, nie odrywając wzroku od miejsca, w które wpatrywała się od początku. Od Zizy.

– Tak, Wasza Wysokość. – Służący pospiesznie podszedł, stając obok Zizy.

– Z tego, co wiem, książę Rafiq wrócił do domu mniej więcej godzinę temu? – zapytała.

– Tak, moja Królowo.

– Sprow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie