25

– Co jest z tobą, do cholery?! – wybuchł, potrząsając nią lekko. – Masz coś z głową czy co?

– Nie uważasz, że to się już trochę przejadło, Rafiq? – warknęła. – Jeśli myślisz, że się ciebie boję, to się grubo mylisz. – Ziza bezskutecznie próbowała odczepić jego dłonie od siebie.

– Mogę to bardzo sz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie