61

Rafiq nie mógł powstrzymać lekkiego uśmiechu, który szarpnął za kąciki jego ust, kiedy patrzył na Zizę.

— Złapali cię kiedyś na tym? — zapytał. Ziza roześmiała się na samo wspomnienie, które jego pytanie natychmiast przywołało.

— Tak. Jednego popołudnia mój trener od hokeja zrobił zbiórkę, policzy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie