258

Perspektywa Elli

Patrzyłam, jak brama się otwiera i przechodzimy przez nią. Wyglądało na to, że wartownicy nawet nie zauważyli, że koło nich przeszliśmy.

– Co ty zrobiłaś? – zapytałam.

– Zahipnotyzowałam ich, żebyśmy mogły się przedostać. Nawet nie będą pamiętać, że wyszliśmy.

– Sof, na pewno c...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie