Rozdział 1059 Nie trzymamy Slacerów w naszej firmie

„Słyszałaś, co powiedziałem? Nie pozwól nikomu sobą pomiatać, dobrze?”

Alexander spojrzał na nią swoimi łagodnymi, cierpliwymi oczami, trochę niespokojny, przypominając jej.

„Tak, rozumiem.”

Victoria wyszeptała, lekko ściskając jego rękę, mając nadzieję, że powstrzyma się i nie będzie jej za bard...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie