Rozdział 162

Perspektywa Liny

Tego ranka obudziłam się z uświadomieniem sobie czegoś, od czego serce stanęło mi w piersi.

Okres spóźniał mi się prawie trzy miesiące. Robiłam już testy — dwa, właściwie. Oba razy negatywne. A jednak. Nic.

Usiadłam powoli, a dłoń sama powędrowała mi na podbrzusze. Trzy miesiące....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie