Rozdział 87

Perspektywa Liny

—O ja pierdolę —wydyszał w końcu.

—Tak —odszepnęłam. —O ja pierdolę.

—W porządku? —jego niski głos zagrzmiał mi przy uchu.

—Mmm —odpowiedziałam cicho, wciąż wygrzewając się w poświacie rozkoszy.

—Chcę cię wykąpać. —W jego tonie nie było miejsca na sprzeciw.

Poczułam, jak obejm...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie