Rozdział 118

Gabriel wyraźnie nie martwił się o Vanessę — jego myśli krążyły wokół Rebeki.

— Nie widziałem jej i, szczerze mówiąc, nie mam zielonego pojęcia, co u niej.

Elżbieta mogła się w zasadzie domyślić, że u Rebeki nie było najlepiej. Po tym wszystkim, co się ostatnio działo, i po całym bajzlu z Vanessą...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie