Rozdział 272

„Kochanie! To ja obrywam, to ja tu cierpię! Nawet jeśli reputacja Elizabeth trochę ucierpi, to i tak potem to odkręcicie. Co, chcesz, żeby ona mnie tu zaraz zatłukła na śmierć?”

Fiona uczepiła się mocno ramienia Andrew Prescotta, kompletnie oszołomiona tym, co właśnie usłyszała.

Cokolwiek siedział...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie