Rozdział 53

Elizabeth położyła dłoń na ramieniu Gabriela.

– No jasne, to mój młodszy braciszek, Gabriel.

I wtedy wreszcie zrozumiała, czemu udawał, że Rebecca go nie obchodzi, chociaż jak na dłoni było widać, że mu się podoba – bo czuł się spłukany i niewarty.

– Gabriel? – Samantha zrobiła teatralną minę, p...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie