Rozdział 74 Nie można przestać, nie przestanie

PERSPEKTYWA ARII

Czwartek był pieprzonym armagedonem.

Dostałam telefony od wszystkich: od prawników Royal Cruise Lines, od Big Tucka, od Jalena, nawet od osobistego prawnika Talii. Każdy mówił co innego: „Ten kontrakt nie może przejść w obecnej formie”.

No cóż, kiedy dział prawny wszystko prześwie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie