Rozdział 115

Nerwowo podchodzę do komnat Caleba. Strażnicy stoją tam, jak zawsze, obserwując mnie z podejrzliwością, gdy się zbliżam.

„Muszę zobaczyć się z Królem,” mówię.

„Tak jak wszyscy,” mówi jeden ze strażników. „Co cię wyróżnia?”

„To Harper, ulubienica Króla,” mówi drugi strażnik do pierwszego.

Pierwszy st...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie