Rozdział 132

Na chwilę zaniemówiłam z wrażenia. Jak mogłam się tak pomylić? Jak mogłam myśleć, że Caleb będzie rozsądny i zechce oszczędzić mi dalszego cierpienia, skoro wszystko, co dotąd robił, było wyłącznie w jego własnym egoistycznym interesie?

Oczywiście, że nie chciałby mnie uwolnić od tej tortury. Dlacze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie