Rozdział 156

Groźba Annabelle tym razem zostaje ze mną, nawet długo po jej odejściu. Bethany przychodzi do skrzydła medycznego, żeby mnie zabrać, i razem z jednym ze strażników wracamy do mojego pokoju. Jestem niezwykle cicha, nawet w obecności mojej przyjaciółki, moje myśli krążą wokół tego, jak dziwnie brzmiał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie