Rozdział 171

Opuszczając budynek, szukamy Scotta i znajdujemy go nieco dalej, przyglądającego się zgniecionemu trawnikowi przy murze.

Caleb, z w połowie spalonym moim zdjęciem wsuniętym do kieszeni, wciąż jest wściekły, ale wydaje się, że próbuje się uspokoić, gdy mówi do Scotta spokojnym tonem.

„Masz jakieś sza...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie