Rozdział 184

Ciężkie serce nie opuszcza mnie aż do wieczora. Nie mówiłam zbyt wiele od rozmowy z Kirą, zaraz potem zaszyłam się w swoim pokoju. Nawet Bethany nie zdołała mnie nakłonić do rozmowy.

Słowa Kiry zraniły mnie do żywego. Nie chcę wierzyć, że Caleb chce mnie tylko dla seksu i że to wszystko, czego będzi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie