Rozdział 187

Gdy biegnę z powrotem do korytarza, myślę o powrocie do swojego pokoju, ale nie chcę już być bezczynna. Siedzenie i rozmyślanie to połowa tego, co wpędziło mnie w ten bałagan. To właśnie sprawiło, że podjęłam tak głupią decyzję, jaką było wylanie swojego serca przed mężczyzną, który nie ma zdolności...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie