Rozdział 198

Odwracając się, zauważam, że Caleb patrzy prosto na mnie. Obawiałam się, że może być zirytowany moją obecnością, ale patrząc teraz na niego, widzę błysk rozbawienia w jego oczach i delikatny uśmiech na krawędzi jego ust, pełen psot.

  • No i co? Odmówisz swojemu królowi, służko? - pyta.

Kłaniam się ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie