Rozdział 202

„Chodź,” mówi Caleb. Kiedy wstaje, delikatnie bierze mnie za ręce i pomaga wstać z krzesła. „Byłaś tu już za długo.”

Zatrzymuję się na chwilę, wciąż przetwarzając wszystkie jego słowa i to, co się tutaj dzieje. „Nie jesteś zły.”

„Jestem zły,” mówi. „Ale nie na ciebie. Nikt mi nie powiedział, gdzie j...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie