Rozdział 210

Twarz Caleba ciemnieje, zapewne myśli o strasznych rzeczach. Jeśli twierdza rebeliantów jest tak blisko posiadłości Hectora i Gladys, istnieje powód, by podejrzewać, że mogą działać razem. A Hector gdzieś na wolności...

„Czy widziałeś mojego ojca w jakichkolwiek kontaktach z rebeliantami?” – pyta C...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie