Rozdział 216

Caleb puścił moją talię. Zamiast tego, wziął moje dłonie w swoje, a potem przyłożył je do ust, by pocałować ich grzbiety, najpierw jedną, potem drugą.

Wciąż trzymając moje dłonie, poprowadził mnie w stronę łóżka. Tam, puścił moją rękę, aby chwycić jedną z lamp z nocnego stolika. Ostrożnie zdjął abaż...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie