Rozdział 235

Zbliżamy się do twierdzy, ja trzymam się w cieniu Caleba. On pozostaje w ludzkiej formie dla mojego dobra, ale widzę po czerwonym połysku w jego oczach, że jest na krawędzi. Prawdopodobnie mógłby się przemienić w każdej chwili, aby nas chronić.

Wilki, które nas ścigały, wydają się wszystkie wycofać....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie