Rozdział 35

„P-panie?” jeden z doradców jąka się, gdy Caleb nadal patrzy na niego wrogo.

„To ty?” Caleb żąda odpowiedzi. „Czy knujesz, żeby mnie zabić?”

„Nie!” mężczyzna mówi od razu i spuszcza głowę w geście szacunku. „Oczywiście, że nie, m-mój Królu.”

Calebowi nie podoba się, że zaprzeczył dwukrotnie. Zbyt wi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie