Rozdział 37

Na pewno się przesłyszałam. Ale nie, Caleb mówił bardzo wyraźnie i nie powiedziałby czegoś takiego bez powodu.

Jeśli ogłasza to mi, to znaczy, że mówi poważnie. Naprawdę zamierza uczynić mnie częścią swojego haremu.

„Nie rozumiem,” przyznaję. „Przed tym wszystkim wysłałeś mnie na arenę... a teraz c...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie