Rozdział 38

Caleb doprowadza mnie prosto na skraj rozkoszy, jak to często, tak umiejętnie robi. Przez cały czas jego słowa są wulgarne i brzydkie, ale jego ruchy są delikatne i troskliwe. Czuję tylko ograniczoną ilość bólu.

On również doprowadza się do końca, a potem opuszcza moje biodra na dywan, zanim opada o...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie