Rozdział 43

Gdy pocałunek się kończy, czuję się trochę oszołomiona, porwana przez wirujący świat Króla Kaleba i jego mistrzowskiego języka. Próbując złapać oddech, Kaleb spogląda groźnie na wszystkich obecnych, jakby upewniając się, że wiadomość została odebrana.

Jestem własnością Króla Kaleba. Nikt inny nie ma...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie