Rozdział 55

Madeline, Molly i ja wszystkie patrzymy na rosnącą dziurę na podłodze, aż w końcu przestaje syczeć. Gdy odstawiam teraz pustą filiżankę z powrotem na stół, jestem wściekła jak diabli. Molly też wygląda na wkurzoną, ale z pewnością z innych powodów. Prawdopodobnie chciała mnie martwą. Madeline wydaje...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie