Rozdział 57

Gniew ogarnia Caleba, pulsując w jego piersi, a potem powoli rozprzestrzenia się po jego kończynach. Próbuje powstrzymać swojego wilka, ale gniew jest tak silny, tak przytłaczający, że jego kończyny zaczynają się wydłużać, a zęby ostrzyć. Jego palce zwijają się, przekształcając w pazury.

To świeża ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie