Rozdział 62

Przez następne kilka dni głównie chodzę tam i z powrotem po moim pokoju, martwiąc się o moją watahę, podczas gdy leczę się z pozostałych ran.

Bethany pracuje przy maszynie do szycia, obserwując mnie. Stało się jej zwyczajem personalizowanie moich sukienek, gdy nie ma innych obowiązków. Jestem za to...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie