Rozdział 68

Moje zirytowanie na siostrę sprawia, że z moich ust wydobywają się słowa, które normalnie by tam utknęły, głównie z powodu szoku na widok Samuela.

„Nie wybrano mnie do haremu króla z litości, ale przez samego Króla,” mówię.

Humor Lei natychmiast się psuje i patrzy na mnie z wściekłością. „Kłamiesz.”...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie