Rozdział 70

Wrzucam notatkę do toalety i spuszczam wodę.

Gdy wychodzę z łazienki, Caleb stoi w korytarzu tuż za drzwiami, jakby na mnie czekał.

„Gdzie to jest?” – żąda, jego głos przesiąknięty gniewem.

„O czym ty mówisz?” – odpowiadam.

Ruszając w moją stronę, w jego oczach widzę tylko złość. „Myślisz, że jestem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie