Rozdział 76

Twarz Gwen marszczy się, jakby ją spoliczkowano. Dobrze. Zasługuje na to i więcej za próbę obwinienia mnie za to, co mi się stało. Powinna zmierzyć się z faktem, że Caleb i ja byliśmy razem jeszcze zanim trafiłam do haremu.

Cała ta sytuacja jest skomplikowana. Wciąż myślę, że tej nocy byłam odurzona...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie