Rozdział 8

Kiedy znowu się budzę, Tristan stoi nade mną.

Łapię gwałtownie powietrze, sięgając po koce, żeby przykryć swoje nagie ciało, tylko po to, żeby odkryć, że już mam na sobie narzuconą prześcieradło. Nie mam nadziei, że to Król Caleb zrobił coś takiego. Może to Tristan.

Chociaż, patrząc na jego znudzoną...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie