Rozdział 89

Krzyk Leah na Samuela zaalarmował każde niebezpieczeństwo w klatce schodowej, a także niektóre na korytarzu. Ich dudniące kroki zbliżają się do nas.

Samuel używa swojego ciała, by wepchnąć Leah i mnie do klatki schodowej. Zamykam za nami drzwi i przekręcam zamek od środka.

Skądś z dołu zaczynają się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie