Rozdział 92

Mężczyzna zbliża się, idąc prosto na nas. Napinam wszystkie mięśnie, gotowa do walki, kiedy mrugam i rozpoznaję tożsamość tego człowieka.

To Tristan.

Oddech ucieka mi z płuc tak gwałtownie, że czuję się, jakby ktoś mnie uderzył. Łzy napływają mi do oczu, a ulga zalewa mnie.

Tristan jest tutaj. Jest ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie