Rozdział 99

Rany Caleba goją się ładnie. To pierwsza rzecz, o której myślę, patrząc na jego klatkę piersiową. Druga myśl jest znacznie mniej niewinna.

Chociaż chcę nienawidzić Caleba, i mam ku temu wiele uzasadnionych powodów, jego ciało zawsze dostarcza doskonałego przeciwwskazania. Może być tylko alfą wilkoła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie