Rozdział 95 Paula przybywa

Tim i jego matka mieli ewidentnie ten sam styl gadania.

Dało to Sophii krystalicznie jasny obraz tego, jak wyglądają cechy dziedziczone w praktyce.

Na początku, widząc Tima tak strasznie pobitego, zastanawiała się, czy to jej własne dzieci nie narobiły problemów. Teraz jednak serce jej stwardniało...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie