Rozdział 27

Poranek zaczął się spokojnie.

Elara spędziła większość czasu na terenie galerii, omawiając z wykonawcą nowe korekty oświetlenia i jeszcze raz przechodząc przez przestrzeń, żeby na żywo sprawdzić, jakie wrażenie robią zmiany.

Galeria wciąż była niedokończona. W powietrzu unosił się pył, drabiny opi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie