Rozdział 41

Rowan nie myślał o tym jak o strachu.

Nie od razu.

Traktował to jak przesunięcie zmiennych. Zmianę w strukturze, która wymagała ponownego przeliczenia. Tak zawsze podchodził do zakłóceń. Zidentyfikować punkt nierównowagi. Skorygować. Ustabilizować.

To działało w każdej innej sferze jego życia.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie