Rozdział 63: Gra

Punkt widzenia: Freya

— Ciii! — odezwał się chłopak siedzący obok niej. — Może cię usłyszeć!

— I co z tego? — odezwał się inny dziewczęcy głos, różny od pierwszego. — I tak jest śmieciem! Co ona w ogóle robi na meczu? Zajmuje miejsca bez żadnego powodu.

Kusiło mnie, żeby się odwrócić i powiedzieć...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie