Rozdział 70 Nie marnuj tego

Twarz Hazel płonęła, ale udawała, że nic się nie stało i odwróciła wzrok.

George usiadł prosto, jego głos był spokojny i seksowny, "Moje urodziny są pojutrze. Nie zapomniałaś, prawda?"

"Do tego czasu mnie tu nie będzie," powiedziała Hazel stanowczo. "Wciąż mamy umówioną kolację na ten wieczór, pra...

Đăng nhập và tiếp tục đọc